Dziś jesteśmy od wczoraj w Nwsc. Przyjechało pół rodziny, albo więcej ;)
Babcia, Ciocia, Kuzyn T. i Kuzynka M. jest też Braciszek, Szwester i Najmłodsza Siostra :)
Do tego całego bałaganu przyjechała Kuzynka ze Szwajcarii :) tłum ludzi... :)
Od zeszłego tygodnia wszystkie koty są bezpłciowe- Rodzice nie chcą mieć więcej "dzieci" i Herta została pozbawiona narządów. Bidnie wygląda, ale już nie jest pierwszej młodości, a tabletki chyba też nie są za zdrowe.
Młody chorobę jakoś przetrwał. Teraz go wysypało- nie może być za dobrze.
poza tym w nwsc latają całe bandy krwiożerczych komarów- wszystkie czyhają na naszą świeżą krew o_0
W ogóle mam bardzo dużo różnych przemyśleń, ale nie mam teraz czasu, żeby się nimi dzielić.
teraz czeka mnie śniadanie. Powiedziałabym, że rodzinne, ale połowy rodziny nie ma- śpi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
coś tam, coś tam ;)