dlaczego ma być ciężko?
bo drugie dziecko?
ale przecież pierwsze już chodzi, samo ściąga rajty, samo je wszystko poza zupą.
nie kumam. są kobiety, które mają po 3-4 dzieci rok po roku i jakoś żyją.
może nie jest im łatwo, ale żeby od razu ciężko...
i żeby mi współczuć, bo będę miała drugie dziecko..?
dziś widziałam w TV rodzinę, która ma 12 dzieciaków.
No może skrajność, ale jakoś nie wyglądali na wycieńczonych i nieszczęśliwych. Chociaż ja nie bardzo mam ochotę na taką ilość porodów...a co do dzieci, to zobaczymy ile Bóg da. Byle nie za szybko i nie za dużo na raz ;)
Ciezko nie jest... Na pewno inaczej ;)
OdpowiedzUsuńWeselej, bardziej kochliwie, glosniej...
a gdy dzieci zaczynaja rezem ze soba sie bawic- to nawet latwiej ;)
Ja tam Ci nie wspolczuje wcale!!!