"... istnieje to co kochasz..."
piję zimną lemoniadę. Dwadzieścia stopni na dworze, to mogę.
"W tej okolicy jest zbyt uroczyście..."
"Gdzie jest ta miłość chodząca bezkarnie...
(...) ludzie wieczorem siedząc pod jabłonią będą się modlić i zabijać o nią."
Tak sobie przypomniałam moje statusy na gg.
Całkiem ładne czasem udało mi się znaleźć....
"Ptaki powrotne umierają Wśród pomarańczy na rozdrożach..."
to zaległy post z kiedyś tam przed porodem.
teraz już nie piję zimnej lemoniady, chociaż dwadzieścia stopni na dworze.
córka śpi, syn rozrabia.
mogę powiedzieć:
mam 2 dzieci.
syna i córkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
coś tam, coś tam ;)