czwartek, 12 lipca 2012

Czekam...

...aż zasną.
Młody wymyśla różne bóle, a Młoda śpi bardzo niespokojnie i czekam aż się rozryczy.

Jutro jedziemy na rocznice ślubów. Trochę nie chce mi się jechać, ale to ze względu na to, co mudzę zrobić zanim wyjedziemy.
Wysprzątać chatę (nie lubię wracać do syfu- to chyba moja Mama mi wszczepiła. Przed każdym wyjazdem trzeba posprzątać).
Ogarnąć wszystkie produkty w kuchni, bo jak wrócę, to będą biegać i wymyślą swój język.
o pakowaniu nie wspomnę. jedziemy tylko z córą, ale za to bagażu będzie jak na rok. Młody idzie do Teściów a w niedzielę jedzie z moimi Rodzicami do Poznania i tam się spotkamy.
szkoda, że tylko na jedną noc zawitam do Poznania, ale dobre i to :)

o, Młoda puszcza bąki. Za chwilę będzie ryk, że głodna. a wtedy...nie dostanie cyca. Mąż kupił enfamil. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Chociaż może jeszcze się zastanowię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)