Jak zwykle po dłuuugiej przerwie piszę co u nas ;)
U nas zmiany nastąpiły straszliwe- mamy tv :(
No jest ok, ale bez niego było lepiej. Może się zepsuje alboco...
Dzieciaki całkiem spoko, chociaż Młoda napędziła nam stracha, bo spuchł jej węzeł chłonny i nie była to świnka. Na szczęście badania krwi nic nie wykazały, a opuchlizna zeszła już następnego dnia.
Ale wizyta w pobieralni krwi była, dziecko całkiem dzielnie to zniosło.
Nie wiem, czy pisałam o wizycie na izbie przyjęć, kiedy Młoda wyskoczyła z łóżeczka na głowę...
No jeżeli nie, to własnie tak zrobiła. Spadła na łeb a po 3h rzygała. W związku z tym musiałyśmy jechać na pogotowie, zrobili jej rentgen czaszki, sprawdzili, czy jej nie biję i skierowali nas do Piły, bo u nas nie ma oddziału specjalizującego się w urazach głowy dzieci (albo dorosłych też nie). Nie wiem, generalnie przepędzili nas po piętrach, Młoda tańczyła i śpiewała i wyglądała na całkiem zdrową dziewczynkę.
Na szczęście nic jej nie było, a wymiotowała chyba z przejedzenia- ma skłonności do połykania pożywienia w całości, znaczy kęsy w całości- nie gryzie za bardzo.
Jakaś chaotyczna ta moja notatka...
Poza tym mieliśmy w domu remont, mamy kolorowe ściany, nowe lampy, wiadomo- telewizor, Tata zamontował mi deski na ścianie w kuchni i teraz nie mamy dziur. Generalnie nasze mieszkanie przed tą rewolucją wyglądało jak patologia. Kanapę wywaliliśmy i też mamy nową. Dwa fotele do tego. No powiedzmy, że zaczyna to wyglądać jak mieszkanie normalnych ludzi.
W sumie jeszcze nowy dywan (stary jest obrzydliwy), jakaś komoda (teraz tv stoi na stole), półka na książki (połowę mamy w piwnicy, bo w domu nie ma na nie miejsca), stolik do kawy i będzie całkiem całkiem. Za to mam kwiatki na balkonie. I pomidory i bazylię :)
Dzieciaki rozmawiają ze sobą i jak akurat nie biją się o zabawki bardzo się lubią i przytulają. Młody pyta Miśkę jaki ma humor i ją przytula, a Misia mówi: "Maciek kochany" i go głaszcze. Perfekcyjne rodzeństwo ;)
To chyba wszystko na dziś.
Rozwaliłam baterię od swojego cudownego telefonu i teraz mam starą komórkę, która nie robi wypasionych zdjęć. Więc fotki będą kiedy indziej ;)
Pozdrawiam Was serdecznie i przepraszam, że tak słabo mi idzie blogowanie. Zaniedbałam znowu bloga scrapowego, ale jakies kartki powstają, więc jak znajdę chwilkę to trochę go uzupełnię.
Zbieram też fundusze na candy ;)
Buziaki :)
Telewizorem to mnie zabiłaś :P
OdpowiedzUsuńa mnie zabił telewizor ;) ale teraz mamy jak ludzie pradawni- ognisko, w które wspólnie wpatrujemy się wieczorami ;) normalnie sielanka ;D
OdpowiedzUsuń