sobota, 27 grudnia 2014

Podsumowania, zakończenia, postanowienia

W zeszłym roku nie miałam żadnych postanowień na nowy 2014 rok.
Zakończenie 2013 i początek 2014 roku nie napawają mnie miłymi uczuciami- koniec końców wszystko miało sens i zakończyło się wspaniale, ale postanowień nie miałam.
W tym roku świtają mi w głowie przynajmniej dwa.
Pierwsze: Kartki.
Zaniedbałam się koszmarnie, nie wiem, czy w 2014 r. zrobiłam ich 20. Szok.
Teraz muszę to zmienić.
Na razie postanawiam, że będę robić, nie postanawiam ile dziennie/tygodniowo/miesięcznie...

Dwa: blog-i. Kartkowy zaniedbałam siłą rzeczy, jak nic nie robię to co mam pisać?
A ten...też jakoś czasu nie było, natchnienia i czego tam jeszcze...

Poza tym chciałabym jeszcze bardziej się ogarnąć, robić coś konstruktywnego z dzieciakami, lepiej pracować, ćwiczyć mój przyszły fach ( o tym później, bo nie mogę zapeszyć), więcej czytać i w ogóle być bardziej i lepiej i ach i och ;)
No i jak moja Dominika wróci, to cały rok nadrobić przez ten rok ;)

Co do podsumowań, to rok 2014 był całkiem spoko, chociaż zaczął się...no nie ważne jak się zaczął, ważne, jak się kończy.
A kończy się cudownie :)
Tzn. na razie cudownie, bo w sumie jeszcze kilka dni zostało...

Sylwester zapowiada się całkiem obiecująco- robimy "imprezę" w domu.
Dzieciaki jadą do Dziadków, a do nas przychodzą znajomi :) Na razie 2 do 4 osób.
Zobaczymy, ile przyjdzie faktycznie :)

Może jeszcze coś napiszę przed końcem roku, a na pewno postaram się dodać jakieś zdjęcia ;)
Wszystkiego dobrego :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)