piątek, 28 października 2011

Mało internetu, mało komputera

Pani Dr powiedziała mi, że z okazji ciąży nie mam siedzieć przed komputerem. Nie doprecyzowała, czy w ogóle, czy tylko ekstremalnie długo... w każdym razie dziś muszę siedzieć, bo w pracy mam miejsce przed komputerem. A siedzenie przed monitorem Pani Położna zaliczyła do niezdrowego odżywiania. Wymieniła takie rzeczy jak: zrezygnowanie z alkoholu, kawy, papierosów, jedzenie zdrowych pokarmów i nie korzystanie z komputera.
Od jutra będę się do zaleceń stosować całościowo. Chociaż te zdrowe produkty jakoś do mnie nie przemawiają :|

Dziś w pracy mamy z koleżanką stażystką "Pożegnanie". W związku z tym upiekłam pierwszy w moim życiu sernik. Tzn czasem i kiedyś tam pomagałam Mamie w pieczeniu, ale ten był bardziej mój :) Oczywiście ze strony "mojewypieki.blox.pl ". Sernik tradycyjny. Genialnie piękny na zdjęciu. Nie kroiłam jeszcze mojego, więc nie wiem czy w ogóle nadaje się do jedzenia.
No to już cały Mops wie, że jestem w ciąży... znaczy nie wiem, czy wie, ale musiałam wyjść na chwilę i jak wróciłam, to przed komputerem siedziała siostra pani, na której miejscu siedzę w tej chwili...a na monitorze mój blog...osz. Nie chciałam, żeby wszyscy wiedzieli, że mam następne dziecko w drodze...ech, ech, ech...trudno.

Dziś przyjedzie Linda i właściwie tylko o tym teraz myślę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)