czwartek, 10 listopada 2011

Przeczytałam swój sen...

...z przed roku czy dwóch lat, i mnie lekko zdziwił.
Śniło mi się mianowicie, że nasz pies Pirat miał w lesie szałas. A w tym szałasie miał krzesła i hodował biedronki i był właśnie w trakcie przeprowadzki z jednego szałasu do drugiego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)