Idą Święta.
Wszędzie mówią o Świętach ale jakoś nikt nie wspomina co to za Święta.
Na facebooku ostatnio ktoś miał trafny wpis. Pozwolę sobie zacytować:
"I am sick and tired of every year when CHRISTMAS comes around, there are people who want to take CHRIST out of CHRISTMAS. It might offend someone. Well how about all of the CHRISTIANS? What about offending us because you are taking our CHRIST out of CHRISTMAS!?!? CHRIST IS CHRISTMAS!!! If you aren't celebrating CHRIST then why are you celebrating? CHRISTMAS is about the birth of our SAVIOR! CHRISTMAS is one of a few holidays left that celebrate my CHRIST! Leave my holiday alone!!! And tell everyone MERRY CHRISTMAS, not Happy Holidays! Repost if your not ashamed.... Thanx"
Najważniejsze, żeby było wesoło, z prezentami i masą jedzenia. A istota tych "Świąt" jakoś totalnie traci znaczenie...
Następna kwestia, to brak śniegu. Jakoś ta zima to nie zima, mimo, że astronomicznej chyba jeszcze nie ma. Tak czy siak były lata, że już na początku listopada było biało. Dziś słońce jak wiosną. Wczoraj 9 stopni. Mrówki wyłażą, forsycja kwitnie... Ocieplenie klimatu postępuje, a my się do tego przyczyniamy każdego dnia. Coraz gorzej.
Poza tym tak z życia to dużo się u nas dzieje, ale nie mogę o wszystkim pisać. W każdym razie Młode nr 2 rośnie, mam nadzieję, że zdrowe. Chciałabym, żeby to była córeczka, ale synka przecież będę równie mocno kochać :) oby zdrowe Małe sie urodziło, chociaż jak chore, to przecież też będziemy kochać.
Mąż ostatnio wspomniał cos o rodzinnym domu dziecka. Nie wiem, jak to wygląda w naszym rejonie. Wiem, że jest jeden we wsi nieopodal. Nie wiem, jaka forma opieki nad dziećmi byłaby lepsza: RDDz czy może rodzina zastępcza, czy pogotowie opiekuńcze. Musimy sie zastanowić. No i chyba jednak nie w najbliższym czasie, ale powoli zaczniemy się do tego przygotowywać. No, i kwestia podstawowa- lokal. Nasz się raczej nie nadaje dla dużej rodziny...
Nie wiem, czy czytacie Politykę. Ostatnio w którymś numerze przeczytałam o Mlekovicie. I o jej prezesie. Nie sądziłam, że są ludzie na takich stanowiskach, którzy nie wstydzą się tego, że wierzą w Boga. Nie wiem, może on nie jest wyjątkiem, ale nie trafiłam wcześniej na żaden artykuł czy reportaż o człowieku, który odniósł sukces w biznesie i wystąpił na zdjęciu w gazecie ze Świętymi Obrazami, które ma w swoim gabinecie. Bardzo mi się to spodobało.
Syn ostatnio mielił mięso z moim Ojcem. Był rewelacyjnym pomocnikiem. Może w najbliższym czasie zamieszczę filmik. Jakoś nasze dziecko nie wygląda na 1,5 roku. Raczej na 3 lata.
Właśnie w TV leciała reklama netii. Chyba ich za przeproszeniem pogięło, żeby za pomocą DZIECI reklamować telewizję osobistą. I że co? TV osobista dla dzieci?? W sumie, niech dzieci się nie rozstają z telewizją. Genialny pomysł. Gratuluję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
coś tam, coś tam ;)