czwartek, 23 lutego 2012

Znowu o niczym

ostatnio myślałam sobie, że mam ubogie życie towarzyskie, bo nawet z sąsiadkami się nie mogę dogadać na kawę, a tu proszę: sąsiedzi z sąsiedniego osiedla w odwiedziny, teraz czekam na dwie przyjaciółki, w sobotę następni goście a w poniedziałek może uda mi się pojechać na jeden dzień do P. i odwiedzić kilka osób :)
Nie przepadam za tym miastem, w którym obecnie przyszło mi mieszkać. Na razie nie zanosi się, żebym miała sie wyprowadzać. Nie zanosi się również, że je nagle polubię. I tak to właśnie wygląda.

Syn nie chce spać. A raczej chce, ale w naszym łóżku. I jak tu trenować konsekwencje i nieugiętość? Kiepsko mi idzie...a tu córka w drodze a łóżko jakoś nie chce się powiększyć. Będzie nam ciasno, trudno.


Ciąża jakoś ostatnio chyba pobudza mój apetyt. Przez ostatni miesiąc przytyłam 3 kg, przed chwilą jadłam prawie kolację a już jestem głodna.
W ogóle nasz syn gada przez sen. To chyba nic nadzwyczajnego, bo wiele dzieci tak ma. Niestety nie mówi nic nowego. Raczej to co zna: Mama, tata, bu- czyli buty. No i ostatnio chyba je zakładał przez sen.
A dziś oglądając filmiki na youtube z kaczuszkami, panem tik-takiem itp. zaczął mi mówić: taa, taa i pokazywał coś ręką. Okazało się, że to coś to gra na gitarze, a giTAra to właśnie TA. W weekend wujek pokazywał mu jakąś Chinkę grającą na mandolinie. No i zwykły facet z gitarą nie zadowolił mojego Syna. Musiałam dzwonić do Brata i prosić o dokładne instrukcje. Jak włączyłam teledysk dziecko się uspokoiło, powiedziało: ta- czyli tak i zadowolone oglądało panią i pana grających na mandolinie i gitarze.

1 komentarz:

  1. Kochana, nie widzialas mojego "zycia towarzyskiego", a w dodatku nie mam do kogo geby otworzyc po za mezem i dziecmi (no i kotami)... Do innch ludz mowie jedynie: morgen, Hallo, Tschüss... Ech, ja za mieszkanie w W. wiele bym dala, na obczyznie to dopiero jest dziko...
    I nie martw sie, moja prawie czterolatka tez chetnie spi z nami w lozku (maz specjalnie ja nieraz bierze, bo tak lubi gdy z nami spi, ja juz niekoniecznie...) Az martwie sie co to bedzie gdy mlodsze podrosnie- wykopia mnie z wyra :)
    Pozdrowki!!!

    OdpowiedzUsuń

coś tam, coś tam ;)