poniedziałek, 23 lipca 2012

śniło mi się, że...

...Mąż kupił sobie nowe buty.
Bardzo eleganckie, skórzane, czarne,
wygodne, z włoskiej skóry...lakierki o_0

Młoda znów miała wczoraj kolkę.
ja już nie wiem co robić a czego nie robić.
przez dwa dni było super. zero krzyków, zero płaczu.
a wczoraj chyba nadrobiła za te dwa dni.
coraz bardziej wnerwia mnie to karmienie piersią, zwłaszcza, że ona teraz chce gadać przy jedzeniu.
jakoś mnie to nie rozczula- zwłaszcza jak się spieszę.

dziś wracamy do W.
przez tydzień była u mnie Kuzynka z rodziną. tzn u Rodziców.
teraz wracamy do domu, żeby za 1,5 tyg przyjechać znów, bo rodzice jadą na urlop i ktoś musi pilnować tego gospodarstwa...

Młody nie gada zdaniami, chociaż dziś miałam sen, że właśnie zaczął składać wyrazy w zdania.
szkoda, bo to tylko sen...chociaż może nie powinnam tęsknić za jego wygadaniem...

1 komentarz:

  1. Kochana, zatesknisz niedlugo za niesklecaniem zdan przez syna. Moja jak w wieku cos ponad dwoch lat sie rozgadala to nawija jak katarynka. Bezprzerwy!!! Oszalec idzie...
    A tu jeszcze druga w kolejce do gadania...
    No i maz tez rozgadany...
    Czasem siedze i tylko kiwam glowa na "tak" i mowie co chwila "yhy"...

    OdpowiedzUsuń

coś tam, coś tam ;)