Miała być hiper wyprzedaż w Lidlu.
no ale coś nie stykło i wyprzedaż będzie w sobotę.
Chociaż już teraz jest dużo przecen, nawet o 30% a do tego niestety nie dokładają nowego towaru i żadnych kolorowych kartek, kleju do papieru, kredek, pisaków czy bloków z kolorowymi kartkami (są genialne i najlepsze do wszystkiego ) niestety nie było i nie będzie aż do "po remoncie".
w każdym razie dziś od rana łaziłam z Teściową i szwagierką po sklepie.
Miły początek dnia, nawet jak na zakupy bardziej spożywczo-chemiczne.
Dzieci zdrowe.
Ryba też.
Samochód za to uziemiony na amen- koło zablokowane i nie pojedzie dalej.
W ogóle to dzieci chyba właśnie zasnęły (jedno wcześniej, drugie właśnie przed chwilą- 18:30)
jutro pobudka już o 6:00 zapewne.
Synek w ramach przedsennych wybryków wlał do wanny prawie całe opakowanie DUŻEJ oliwki bambino.
jestem zachwycona :|
w ramach "kary" nie dostał zabawek do kapieli, bo oczami wyobraźni zobaczyłam jak usuwam z nich tłustą maź...
już teraz mam palpitacje na myśl o myciu wanny, ale może poczekam 2-3 dni i samo spłynie ;)
obrzydliwość.
ale za to syn ma skórę miękką i pachnącą jak niemowlę :)
Mąż oświadczył, że dziś będzie wcześniej w domu. Już ok 16.30-17.00
Jest 18:45 a Jego nie ma.
no nic nowego i nawet się nie spodziewałam, że wróci wcześniej ale chyba mi się to nie podoba i muszę sobie gdzieś ulżyć ;)
za to mam mega hiper duże zaopatrzenie jeżeli chodzi o słodycze.
Dziś z Lidla 3 czekolady, wcześniej jakieś ciastka, ptasie mleczko, czekoladki, wafelki, żelki itp.
Dobry humor mam zagwarantowany prawie na miesiąc ;)
później kolejno nastąpi dół, furia, depresja+ obżarstwo i znów błogi i bardzo dobry humor.
Albo zajdę w ciążę i skończy się walką z hormonami o jedną pogodną godzinę ;)
nie, no trochę żartuję, ale jakoś tak mnie naszło.
tak, to by było na tyle dziś.
jeszcze tylko wspomnę, że moje statystyki odnotowały wczoraj 11 wejść z Izraela.
Bardzo mnie to cieszy, ale z drugiej strony zastanawiam się, czy znam kogoś w Izraelu..?
A może to spamerzy i za chwilę zaczną bombardować mnie komentarzami..? słyszałam o takich przypadkach.
W każdym razie statystyki mi podskoczyły ;)
a myślałam, że tylko 3 albo 4 osoby czytają tego mojego pożalsięBoże bloga...
pozdrawiam :)
aa, no i jeszcze zapomniałam :)
otrzymałam ostatnio super przemiłą niespodziankę od Teo z bloga http://teodorowyzakatek.blogspot.com/. - niespodzianka dotyczyła "Łapania licznika" i szczęśliwym trafem mnie również się udało :)
takie drobiazgi wprawiają mnie w dobry humor na bardzo długo. :) :) :)
Śliczny stempelek, dwie śnieżynki, różę i "Wesołych Świąt"- wszystko przyda się do kartek Świątecznych- może w tym roku wreszcie uda mi się wysłać to co zaplanuję, zrobię i nawet zakleję i zaadresuję. Chyba część znajomych otrzyma kartki z zeszłego roku ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
coś tam, coś tam ;)