piątek, 28 grudnia 2012

...i po Świętach.

Jakoś expresowo zleciały w tym roku.
Już jesteśmy w domu (nie u Teściów i nie u moich Rodziców).
Okazuje się, że mamy swoje mieszkanie.
Kwiaty przeżyły.
Ryba też.

Syn dostał tyle zabawek, że dostał kociokwiku prawie.
Córka dostała dwie zabawki i za małe kapcie.
I fotelik samochodowy, ale dla Brata, bo ona dostanie ten jego stary.
W każdym razie nowych zabawek i książek Syna nie zliczę.

Najbardziej trafiona była kolejka (ale lokomotywa już ma urwany kabelek).
Lego Duplo (zoo i policja- w lidlu kiedyś były) -genialne. od Wigilii bawi się nimi codziennie.
i zestaw zwierząt plastikowych.
Już miał jeden, ale teraz dostał jeszcze żyrafę, goryla, kury i inne takie, których nie miał.
W sumie wszystko, nie licząc duplo, zostało u moich Rodziców. 
Wracamy tam na Sylwestra, więc zabierzemy jakąś nikłą część.

Za to ja dostałam w tym roku coś, o czym nawet nie marzyłam... :)
Maszynę do wycinania wzorów z papieru.
i do wyciskania wzorów w papierze :)
teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zacząć produkcję kartek i innych cudów :)
Najpierw ogarnę swoje życie w tym mieszkaniu (bo nawet nie mam gdzie się rozłożyć z narzędziami).
Za to moja mama zaczęła zbierać dla mnie to, co ja sama często siłą ratowałam przed śmietnikiem :)
wszelkiego rodzaju kartoniki, kartki, szare papiery itp. Wszystko, co "może się przydać".
trochę mnie to zadziwia...

W każdym razie rok 2013 zapowiada się ciekawie i jeżeli wykorzystam odpowiednio czas, który mam w nocy ( O_0 ) to może zacznę robić to co lubię :)

pozdrawiam międzyświątecznie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)