Moi Rodzice postanowili zainwestować w moje hobby.
Na Boże Narodzenie dostałam od nich maszynę do wycinanek.
Genialna :)
Teraz Mama z okazji premii postanowiła zakupić mi miejsce do pracy zamykane na klucze.
Przed Szarańczą zwaną dziećmi.
I już wczoraj zakupiła mi kilka dodatkowych wykrojników do cudownej maszyny :)
Pierwsze kartki już zrobiłam i nawet sprzedałam.
Fakt, że Babci i Mamie (nie chciały za darmo- mówią, że to na przyszłość)
Więc mam za sobą pierwsze dwa zrealizowane zamówienia ( 25 rocznica ślubu kuzynostwa mojej Mamy).
Umieszczę zdjęcia jak zgram z telefonu.
Potencjał w maszynie widzę ogromny.
W sobie również.
A jak już dostanę piękny sekretarzyk (stary i z tych tańszych na allegro)
to pokażę Wam moje miejsce do pracy.
Najbardziej cieszą mnie te klucze :)
pytanie tylko, gdzie ja wcisnę ten mebel...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
coś tam, coś tam ;)