poniedziałek, 10 grudnia 2012

są takie kobiety...

...które są jakby całością.
nie wiem jak to określić.
Nie są rozbiegane.
Są spokojne.
Mówią wolno i wyraźnie.
Mają nieobgryzione skórki, czyste ubrania i nawet kłaczek im na bluzce nie osiada.
Nienaganne fryzury i w ogóle wszystko.
I znam takie, które nawet mają dziecko i takie są.
A ja kurcze felek jak jakaś niedorajda.

Włosy-szkoda gadać. A teraz jeszcze zaczęły się elektryzować-chociaż nie noszę czapki, bo mi się włosy elektryzują.
Paznokci nie obgryzam, a nawet żal patrzeć- takie są brzydkie. Nawet, jak się staram i coś tam z nimi robię, żeby wyglądały jak paznokcie (chciałam napisać jak ludzie, ale to chyba nie bardzo).
Jak jadę z dzieciakami do rodziców, to nigdy jeszcze nie udało mi się tak spakować, żeby wszystko było w góra 2 torbach.
I same potrzebne rzeczy.
Milion milionów czegoś, czego później nie używam. W milionie toreb i torebek.
W samochodzie.
Wychodzenie z domu z dzieciakami wiąże się z umordowaniem, spoceniem i tylko rośnie we mnie uczucie niemocy.

Są kobiety, które potrafią spokojnie rozmawiać ze swoim dzieckiem.
I jak się denerwują, to jakoś tak...Anielsko.
Bez okazywania złych emocji.
Matko kochana! a mną od razu telepie.

Zawsze mam bałagan w koło siebie.
Zawsze poupychane jakieś śmieci w kątach i szafkach- wszystko może się przydać.
mam milion kartek, notesików, zeszycików, zeszytów, brulionów, bloków, długopisów, ołówków, piór, pisaków, gumek, wstążek,sznurków i czego tam jeszcze- oczywiście w całym mieszkaniu, bo nie mam jednego miejsca, gdzie mogłabym to wszystko trzymać.
Tzn mam. ale już nie ma tam miejsca...

Mogłabym wymieniać o wymieniać...



2 komentarze:

  1. Sa takie kobiety, ktore dzieki temu jakie sa- sa bardzo fajnymi, niespotykanymi, powoli wymierajacymi egzemplarzami. Mimo ich niepoukladania, roztrzepania i bajzlu (nie tylko fizycznym) czlowiek je docenia za dobry charakter, szanuje za sposob myslenia. Takich to ze swieca szukac...

    Sa takie kobiety, ktore nie maja w sobie tego czegos (co maja te pierwsze), dzieki temu sa powierzchowne, zimne, egoistyczne. Dla takich jeden w te czy we wte nie robi roznicy, wrecz szczyca sie iloscia i tym jak to kogos wykorzystaly...

    Sa tez takie, ktore sa niesmiale, poukladane, wyciszone, dobre, sprawiedliwe, ale czegos im w zyciu zabraklo- wlasnie tej iskierki, ktore maja wyzej wymienione- by zadbac choc troche o siebie...

    Wiec ja zdecydowanie wole te pierwsze.
    Nie marudz, ciesz sie, ze jestes jaka jestes :D
    Bo ja cie uwielbiam za to!

    OdpowiedzUsuń

coś tam, coś tam ;)