wtorek, 29 stycznia 2013

dziś jest TEN wieczór...

...kiedy żadne z moich dzieci JESZCZE nie śpi.
Jest godzina 21.35 a one rajcują jak zające.
Bardzo tego nie lubię. Nawet bardziej niż rannego wstawania.
nawet bardziej niż wstawania o 6.00.
No mam dość.

Niestety coś kosztem czegoś.
Udało mi się dziś, po powrocie od Rodziców, wejść do domu nieumordowawszy się (chyba nie za poprawyny ten wyraz, ale mi się podoba, a to mój blog, moje słowa i mój cyrk ;) ).
W każdym razie nie musiałam czekać na powrót Męża z pracy, coby przyniósł mi bagaze, sama je sobie przyniosłam, prawie rozpakowałam i teraz cierpiąc z powodu nieśpiących dzieci cieszę się, że mi jajka nie zamarzną w samochodzie ;)

Może w ramach zaległych zaległości zgram wreszcie jakieś zdjęcia z komórki..?
Najpierw zrobię jeszcze kilka ujęć mojego cudnego sekretarzyka. Jest cudny.
Może jeszcze jakąś kartkę zamieszczę...ale kiepskie zdjęcia, bo aparat poszedł się popsuć...

dobra. Oto kartka na walentynki dla Narzeczonego Mojej Siostry: 



 Oto kartka zrobiona dla moich Sióstr z okazji odejścia koleżanki z pracy:


 Oto kartka bez okazji dla kogoś. Sama jeszcze nie wiem dla kogo:


 a oto Mój Sekretarzyk :)


 No i śmietnik, jaki do niego wrzuciłam ;)


A tu kilka migawek z dzieciakami:

Syn na wczasach, Córka wariuje: 


 Zimowy spacer:


 Córeczka i jej ulubione zajęcie- objadanie się kredkami:

 Robiłam generalną wymianę zabawek. wymiana polegała na tym, że wyjęłam z pawlacza schowane zabawki, wyłożyłam wszystko na środek i to, co wg mnie było do wywalenia- wywaliłam, resztę wrzuciłam do największego worka jaki znalazłam w domu i wyniosłam do piwnicy. To co zostało mieści się w pokoju i nawet jak rozwalą, to nie rozprzestrzenia się na calusieńkie mieszkanie.


Kochające się i zgodne Rodzeństwo...


Zimowy spacer cd:


To byłoby na tyle.
Dzieciaki nadal nie śpią, a jest już 21.58.
Na szczęście nie wrzeszczą.
Już i jeszcze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)