Nie za wiele się dzieje ostatnio.
Tego posta pisze juz drugi dzień...
Wczoraj (przed wczoraj) byliśmy z wizytą u mojej Koleżanki jeszcze z podstawówki.
Dzieci ładnie się bawiły, a gdy tylko wyszłam na chwilę do samochodu...
Ech... brak słów.
Poza tym u nas śniegu napadało, idziemy na dwór za chwilę. Nie jestem miłośniczką wychodzenia na mróz, ale dzieci muszą się wietrzyć, więc idziemy. Oto kilka zdjęć ze spaceru:
Wczoraj wieczorem przyjechała moja Mama i mogłam iść na warsztaty ceramiczne do Galerii pod Aniołami. Zrobiłam pojemnik na sól dla Rodziców i duży zegar. Nie wiem czy zegar dla kogoś. Raczej zostanie u nas- jest jagodowy :)
Czas szykować obiad i ogarnąć się trochę życiowo.
Dobrego dnia! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
coś tam, coś tam ;)