czwartek, 28 lutego 2013

Wiosna tuż za rogiem

Albo gdzieś w pobliżu. Ptaki ćwierkają.
Sikorki konkretnie.
Wiem, bo dziś rano wyszłam do sklepu.
Normalnie jak na przepustkę z więzienia prawie.
Dzieciaki chore. Wizyta u lekarza dopiero na jutro. Na 10.50. nr 15.
Nie ma opcji wcześniej- tyle chorych.
Z wieści Rodzinnych Radosnych Mąż mój ma w planie wrócić dziś wcześniej do domu.
Wcześniej między 12.00 a 17.00, bo na 17.00 ma jakieś spotkanie.
Więc pewnie i tak wróci w nocy.
No ale może obiad zje w domu.
Jak nigdy.

A, no i nie "dzieciaki chore" a Młody tylko. Tzn Młoda zaczęła coś kasłać, ale nie tak jak Syn.
Syn ma gorączkę i głupie pomysły.
Jak to w chorobie.

Muszę jeszcze wspomnieć o naszej Rybie.
Żyje.
Urosła.
Założę się, że w tym akwarium cholernie jej sie nudzi.
Dobrze, że nie jestem taką rybą.

Córka nauczyła się włazić na łóżko Brata, ale nie potrafi jeszcze z niego zejść.
Dodatkowo jest największą złośnicą jaką poznałam w całym swoim życiu.
Jeżeli cokolwiek idzie nie po jej myśli to wrzeszczy.
Rzuca się do tyłu i tupie nogami.
Takie to małe, takie to młode a tyle złości mieści w tym małym ciałku...
A jak widzi cos do jedzenia, na co też ma ochotę,
to warczy a później z rozdziabioną twarzą krzyczy "AAAAM!"
To na tyle dziś.

Dobrego dnia! :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)