środa, 27 marca 2013

Pseudowiosenne porządki na blogach

Zima w pełni.
W ramach desperacji zaczęłam "wiosenne" porządki na blogach.
Podzieliłam blogi obserwowane na "twórcze" i "inne".
Paprotnik ma listę blogów twórczych, a ten innych.

Pozmieniałam trochę układy,dodałam coś, usunęłam coś.
Przy okazji okazało się, że źle podlinkowałam baner do konkursu (i strasznie mi z tego powodu głupio).

Poz tym szykuję się na wyjazd do Rodziców na Święta Wielkiej Nocy.
Szykowanie polega na porządkach.
Zaczęłam od wieszania prania- będzie co składac i prasować po powrocie.
Chyba, że uda mi się to zrobic jeszcze jutro przed wyjazdem.

Dziś wróciłam od Teściów.
W poniedziałek miałam mała i bardzo krótka wycieczkę, ale Syn został właśnie z Teściami.
Córka jeszcze nie zostaje z Nimi.
Mama mojego Męża ma powikłania po złamanej nodze i była operowana w zeszłym tygodniu.
Kolejne dwa miesiące na zwolnieniu.

Dużymi krokami zbliża się maj, a tym samym impreza urodzinowa Córki i Syna.
Myślę, że do póki nie będzie im przeszkadzać wspólna biba to będziemy świętować w jednego dnia.
Później rozdzielimy.
Na razie przed nami roczek i 3 latka.
Torty, prezenty, goście i szaleństwo.

Co jeszcze...
Sama już nie wiem.
Zima za oknem dobija mnie ostatnio wybitnie.
Chociaż może nawet nie sama pogoda, bo nawet słonecznie.
Tylko ten mróz, który zmusza do ubierania się w milion lumpów.
Ubierania się i ubierania dzieci.
Zaczynam dostawać drgawek na samą myśl o wyjściu z domu.
I o wejściu też, bo rozbieranie się z tego wszystkiego wcale nie jest mniej wnerwiające.
Mam dość.

A na Madagaskarze epidemia szarańczy.
A w Islandii wulkan szykuje się do wybuchu.
A u nas wieczna zima.
A ciekawe, co jeszcze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)