środa, 13 marca 2013

ptasie zdjęcia

Jako, że nie mam dostępu do facebooka (którego chyba i tak ograniczę, jak już do niego wrócę) zamieszczam tu kilka zdjęć różnych ptaków, które do nas (do moich Rodziców) przylatują całą zimę (do karmnika).

Nie dziwię się wcale, że Wiewiórka nie chce wychodzić na ten mróz i śnieg...




Sójka.


Sikorka bogatka


Znów Sójka




Syn widział wczoraj przez okno ślady borsuków.
Borsuki poszły do domu, w którym mają czarny komputer.

Dziś widział ślady wilków.
Znowu.
( dla niezorientowanych- wilki owszem, są w naszym lesie, ale nie pod płotem i nie na drodze, którą chodzimy na spacery. Borsuki też są, ale nie za oknem i na pewno nie mają czarnego komputera ;)

Córka nauczyła się schodzić z kanap i foteli.
A tak wygląda, jak już wlezie na coś:








 Słońce świeci zupełnie jak nie zimą, ale śnieg i jego ilość mówią same za siebie.

Mam nieodparte wrażenie, że od kilku(nastu?) postów powtarzam w kółko to samo...(hmm?)
Chyba czas na dłuższą przerwę, bo to nasze życie po opisaniu staje się jakieś takie...nudne.
Cały czas albo dzieci, albo czekam na wiosnę, albo zima, albo nic.
No i jeszcze Męża nie ma w domu.
To tez jest nudne.
Ani to wesołe, ani dowcipne, ani interesujące.
Po powrocie do domu i tak będę miała przymusową przerwę, bo internet od sąsiadów się skończył, a nasz wyczerpał limit na ten miesiąc.
Może zrobię generalne porządki, poprodukuję kartki, zrobię wszystko to, na co nie mam czasu jak mam internet albo jak jestem u Rodziców.
Jakieś prasowanie...
Czyli muszę zrobić zapas bajek (nowych) dla Syna i uzbroić się w cierpliwość, bo do 25.03 internetu niet. 
Tym radosnym akcentem kończę moje wywody.

Dobrego dnia, tygodnia, miesiąca i w ogóle :)


2 komentarze:

coś tam, coś tam ;)