wtorek, 5 marca 2013

Wiosna w Krainie Wiecznej Zmarzliny

Prawie przyszła, chociaż na podwórku jeszcze śnieg- jak to w Zmarzlinie.
Słońce pięknie świeci już od rana, ptaki nieśmiało zaczynają ćwierkać (tutaj dużo później niż np w Poznaniu).
Dzieciaki smarczą. Syn nadal chory.
Miało się udać bez antybiotyku, ale powoli dobijamy do tygodnia a osobiście poprawy nie widzę.
I jak Mały Człowiek budzi się rano z gorączką 37,5 to chyba średnio dobrze.
W każdym razie nie jestem z grupy Matek Panikujących, ale też nie widzę sensu w męczeniu dzieciaka chorobą.
Coś mi się zdaje, że dziś antybiotyk wkroczy do akcji.
Córka ma tylko katar, ale w sumie nie cały czas. Więc nie wiem, czy to się liczy jako katar ;)

Do Rodziców przyjechaliśmy wczoraj, ale chyba już dziś wracamy. W czwartek przyjedzie Babcia, więc wtedy my też przyjedziemy. Cóż, życie Wędrującej Cyganerii nie jest łatwe ;)

Syn biegał ostatnio z aparatem i oto, co z tego wyszło :

Słit focia ;) 

 Siostra
 Siostra

Umęczona Matka z Siostrą


Prawdziwa Słit Focia ;)




Siostra w łóżeczku 

Ulubione ujęcie stopy :)

Nasza kuchnia, jeszcze ze starym krzesełkiem do karmienia:



Widok na drzwi od tarasu


Znów stopy:

Syn już całkiem dobrze radzi sobie z obsługą aparatu, a do tego zaczyna dobrze kadrować.
Uśmiałam się, jak znalazłam w aparacie zdjęcia "Słit focie z dziubkiem", bo zrobił ich sobie całą serię.
Syn robi sobie fotki z dziubkiem, Córka już się całuje z kolegami... co za dzieci mi się porodziły ;)

Życzymy dobrego tygodnia  :)

3 komentarze:

  1. Zdjecie na ktorym chyba raczej sie usmiechasz karmiac mloda i nastepne gdzie mloda w lozeczku niemal prawie sie usmiecha- jestescie do siebie baaaardzo podobne :) Miny identyko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D no! czyli jest nadzieja, że nie będzie następnym klonem mojego Męża ;) :D

      Usuń
  2. I to calkiem spora nadzieja :D

    OdpowiedzUsuń

coś tam, coś tam ;)