wtorek, 16 kwietnia 2013

Miałam taki piękny post...

...ale się skasował :|
Nie wiem, jak to możliwe, bo niby zapisuje wersje roboczą...
W każdym razie tym razem nie zapisało i już nie pamiętam o czym pisałam.
Na pewno pisałam o tym, że rano najważniejsza jest kawa.
Że Młoda zgubiła dwa smoczki i całe rano tylko się drze.
Syn do obcych ludzi na ulicy krzyczy: "paa! wrócimy! "

Córka ma chyba dziś dzień wściekoty.
Ona generalnie jest złośnicą, ale dziś to już przechodzi sama siebie...

Na razie chyba dość tego miłego czasu przed komputerem. Muszę coś z nią zrobić bo się zawścieka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)