wtorek, 9 kwietnia 2013

Wiosenne porządki

Natchnęło mnie jakby przed porodem- sprzątam od rana.
Ale nie tak po wierzchu, a całkiem w zakamarkach.
Zaczęłam od kuchni, w szafkach.
Wczoraj wysprzątałam łazienkę.
Dziś pranie (już dwie pralki za mną, jeszcze jedna została).
Do tego korytarz i jakieś czeluście szafy, zimowe ciuchy- kosmos.
A o dużym pokoju nawet nie wspominam- to na deser jak dzieci pójdą spać.

Wczoraj Syn zasnął ok 16.30 i wstał dziś między 6 a 7 rano.
Trzy razy obudził się w międzyczasie, ale tylko chciał mleko i spał dalej.
Chyba odsypiał poprzednie pół roku, bo jakoś nie składa mu się, żeby spać w dzień.

A teraz wariuje jak nakręcony...

Jeszcze trzeba by balkon doprowadzić  do jakiegoś stanu bardziej niż teraz...
Ale najpierw dzieci spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

coś tam, coś tam ;)